Odcinek #2 – Top 5 przereklamowanych gier

Bartek się żeni i wyjeżdża w podróż poślubną, sezon wakacyjny w pełni. Trudno jest wtedy skoordynować wolne terminy – udało nam się ustalić jeden, jedyny dzień w którym możemy nagrać odcinek… i Marcin się rozchorował. Wiecie jaki wtedy był Zły? Dlatego w drugim odcinku podcastu będziecie słyszeć głównie Bartka i Piotrka, z małymi wstawkami od Marcina. A co usłyszycie? Oczywiście w co ostatnio graliśmy, odpowiedzi na Wasze pytania i Top 5 przereklamowanych dla nas gier. A że Marcina nie było to się chłopaki rozgadali i macie dłuższy odcinek niż planowaliśmy. Czekamy na komentarze, lajki, suby i wszystko co związane z mediami społecznościowymi.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak możesz wesprzeć rozwój tego podcastu, zapraszamy na https://patronite.pl/graniewchmurach po więcej szczegółów. Jak zawsze czekamy też na pytania do kolejnych odcinków.

  • Cez

    Czy ktoś mógłby umieścić w komentarzu skrót z tych 2 godzin i napisać o jakie gry chodzi? 🙂

    • Lepiej nie – ubiłem tyle „świętych krów” w tej jednej piątce, że jak ludzie to zobaczą to mnie na taczce wywiozą 😉

      • Cez

        No dobra, trzeba będzie posłuchać 🙂

      • Cez

        Jeśli chodzi o Twoją listę to na razie nie mogę się zgodzić co do GWT. Jestem aktualnie w fazie rozkminiania jak grać żeby zmaksymalizować ilość punktów i na razie dość ciekawie się gra ale zgodzę się, że jest długo. Nie grałem też w SW:Rebelię więc do tego się nie mogę odnieść.
        Ale reszta gier to po prostu strzał w dziesiątkę ! 🙂 A ten Blood Rage 🙂 O tak 🙂

        • GWT jest bardzo dobrą grą, ale nie dla mnie. A po zachwytach spodziewałem się drugiego nadejścia Agricoli (Agricola swego czasu mocno zmieniła patrzenie na gry euro)

      • Killjoy

        Dać mi tu taczkę…

    • A topka zaczyna się około 60 minuty

  • Michał Wróblewski

    Chłopaki bardzo fajnie się Was słucha. Dobra robota!

  • Killjoy

    7 cudów świata pojedynek – jest jedną z najlepszych gier 2 osobowych. Czemu jest wyżej niż 7 cudów? W mojej skromnej opinii dużo więcej odbiorców mają gry 2 osobowe. Łatwiej jest znaleźć tą drugą osobę do gry niż 2-6 kolejnych. Czy to, że jest dużo wyżej od oryginału w rankingu bgg czyni z tej gry przereklamowaną? Zdecydowanie nie. Pandemic – super gra jako gateway. Jest dosyć gra… A mimo to się trzyma w rankingach i na stołach graczy. To, że nie lubisz co-opów robi swoje. Chcesz bardziej klimatyczną wersję? Spróbuj Pandemica Cthulhu. Skoro uważasz, że są lepsze gatewaye kooperacyjne to wymień kilka 😉 Blood Rage … Sam przyznałeś, że zagrałeś raz i oceniasz…Nie gra się przecież samymi kartami. Poruszasz się po mapie. Ja rozumiem, że grając po raz pierwszy wgapiasz się w karty, bo ich nie znasz 😉 Ale bez przesady. Tak można o niemal każdej karciano-planszowej grze powiedzieć. Star Wars Rebelia… eh. Zniknijcie ;p

    • Wiedziałem że dostanie mi się za dwa pierwsze miejsca 🙂

      Mój problem z Blood Rage jest taki że po prostu nie poczułem chęci zagłębienia się w tę grę. Może ten rodzaj gry mi nie podchodzi? Co nie znaczy że Blood Rage jest złą grą 🙂 Tak jak mówiłem – wszystkie pozycje z mojej listy to gry bardzo dobre, ale mnie osobiście nie zachwyciły tak jak dużej części graczy.

      „Sam przyznałeś, że zagrałeś raz i oceniasz.” – nie oceniam, to nie recenzja 🙂 To moje prywatne odczucia jako zwykłego gracza. No i nie wiem jak ty, ale u mnie zdarzyło się tylko raz, że drastycznie zmieniłem zdanie „na plus” po zagraniu drugi czy trzeci raz (zazwyczaj jest na odwrót, ale i to nie zdarza się za często). Jak gra nie chwyciła mnie za serce od razu, to raczej nie chwyci za trzecim czy czwartym razem. I znowu – nie żebym się źle bawił, czy uważał że gra jest do kitu, ale hype i opinie wielu recenzentów były bardzo, bardzo pozytywne. No ale mogę jeszcze tak długo pisać 🙂

  • raficom

    Cześć, na wstępie zaznaczę, że prowadzicie świetny podcast i bardzo nie chciałbym wychodzić na jakiegoś grammar nazi, ale może to zależne od regionu, że istnieje pewna grupa ludzi, która dostaje konwulsji na „te pudełko”, czy „te hasło”.
    Mógłbym się nie czepiać i nie słuchać, gdyby nie to, że niedawno prowadzący pewien podcast z zupełnie innej branży pokazał, że prośby słuchaczy nie muszą być czczym marudzeniem, a motywacją do poprawiania się, aż do eliminacji błędu.
    Także trzymam kciuki za prowadzącego i dziękuję za bądź co bądź umilenie dzisiejszej drogi do i z pracy.

    • będziemy się starać – ale na pewno nie uda się tego od razu wyeliminować 🙂

  • Ink

    Świetna robota, dobrze się słucha. Bardzo się cieszę, że podjęliście się tej inicjatywy, bo podcastów tego typu brakuje mi na naszej scenie.

    Stajecie się tym, czy chciałem, żeby były Rozmowy ZnadPlanszy 🙂

    • Od początku na Rozmowy mieliśmy zupełnie inne założenie – właśnie nie podcastowe.

      Trochę inaczej też się jednak rozmawia siedząc przy tym samym stole. Rozmowy wprawdzie nieregularne ale są 😉 A tutaj Piotrek trzyma nad nami bat i nie odpuszcza 😛